wtorek, 25 marca 2014

essie OFF THE SHOULDER 223A - opinia

Jeden z moich najnowszych nabytków. Jeszcze nie jestem w 100% przekonana do koloru.
Na zdjęciach wygląda jak pastel, na żywo (perzy naturalnym świetle) jest bardziej neonowy. Tylko przy żółtym świetle łapie lekko brzoskwiniową nutę. 
Buteleczka jest duża (aż 13,5 ml). Pędzelek również niemały. Płaski, włosie o półokrągłym kształcie zapewnia wygodną i precyzyjną aplikację. Konsystencja jest rzadka, potrzebowałam 3 warstw do pełnego krycia. Odnoszę wrażenie, że schnie raczej powoli. Pewności nie mam - użyłam przyspieszacza wysychania.
Mam nadzieję, że nie zawiedzie mnie trwałością i przywyknę do koloru. Szkoda byłoby, żeby tyle lakieru leżało bezczynnie...
Używacie? Jak się sprawuje?
P.S. Lepsze zdjęcia pojawią się jak tylko czas i pogoda pozwolą :)

niedziela, 23 marca 2014

Manhattan Lotus Effect 71S - opinia

Decyzję o kupieniu go podjęłam w pierwszej minucie po zobaczeniu flakonika. Nie żałuję.
 Kolor to błękitna pistacja z milionem różowych, srebrnych i niebieskich drobinek. Prezentuje się uroczo.



Pędzelek jest okrągły, co nie przeszkadza mi w precyzyjnej aplikacji. Kształt typowy dla Manhattana - wygodnie leży w dłoni. Przy pierwszym użyciu konsystencja była nienaganna. Lakier nie ciągnął się i nie lał. Jak to zwykle bywa z brokatowcami (choć typowym brokatowcem nie jest)- potrzeba 2,3 warstw dla pełnego krycia. Aktualnie po 3 miesiącach użytkowania zaczyna gęstnieć. Obawiam się, że niedługo nada się jednie do wyrzucenia. Szkoda, bo naprawdę przypadł mi do gustu...





 Trwałość bardzo dobra. Po 5 dniach z topem jedyną niedogodnością są odrastające paznokcie.
 Komfortowe zmywanie możliwe jedynie na folię.



Końcowa ocena: 7/10
Używałyście tego lakieru? Co o nim sądzicie?


P.S. Lekko przebija się ciemnoniebieska warstwa Virtuala. Nie chodzi tu  brak krycia, chciałam lekko zmodyfikować kolor, żeby lepiej pasował do bluzki. Kolor lakieru na zdjęciach jest nieco ciemniejszy niż lakier użyty solo.