poniedziałek, 10 listopada 2014

ESSIE Mind your mittens



Dziś troszeczkę o lakierze ESSIE Mind your mittens.
Spodobał mi się kolor. 
Bardzo ciemny granatowy, jednak do czerni troszkę mu brakuje ;)




Ładna szklana buteleczka o pojemności 13,5 ml wystarczy na wiele użyć.
Tym razem trafił mi się produkt z pędzelkiem w cienkiej wersji,
jest wygony i precyzyjny.




Po odkręceniu zakrętki okazuje się, że lakier ma bardzo ciekawy zapach,
ale niestety nie potrafię go zidentyfikować.
Do pełnego krycia potrzebuję zaaplikować 2 warstwy produktu.
Po około 3 dniach pojawiają się starte końcówki.
Ostrożne zmywanie zapobiega pofarbowaniu skórek.




Lubicie takie ciemne kolorki? Moim zdaniem idealne na jesień!
P.S. Serdeczne pozdrowienia dla Kosmy! c:

poniedziałek, 3 listopada 2014

china glaze Make an entrance




Dziś o drugim z moich lakierów China Glaze.
Miałam kiedyś bardzo podobny lakier z Astora i to był jeden z powodów zakupu tego odcienia.




Pojemna buteleczka...
nie będę się powtarzać ;)  klik
Zaznaczę tylko, że w przypadku tej konsystencji lakieru,
cienki pędzelek sprawdza się zadowalająco.




Konsystencja jest rzadka, lakier nakłada się szybko i wygodnie.
Już po pierwszej warstwie ma bardzo dobre krycie, 
jednak ja wolę, gdy białe końcówki nie prześwitują ani trochę,
dlatego pomalowałam paznokcie drugi raz.




Produkt świetnie błyszczy bez topu,
dlatego jeśli nie zależy nam na trwałości śmiało możemy pozostawić go samego sobie.
Jeśli chcemy trzymać lakier na paznokciach dłużej niż 3 dni,
warto pomalować je na zakładkę lub czymś utrwalić.




Kolorek świetny o każdej porze roku i dnia.
Przez swoją pojemność wystarczy na wiele aplikacji :)
Spodobał się wam? Posiadacie swoje odpowiedniki?

wtorek, 30 września 2014

SEPHORA + Sally Hansen = codzienny mani



Przyjęło się,  że czerwień nadaje się na wielkie wyjścia. 
W większości przypadków tak jest, ale nie tym razem.




Powyższy lakier z Sephory to taka codzienna czerwień:
mało intensywna, nienachalna, niezbyt lśniąca.
Aby trochę ją zmodyfikować i utrwalić dorzuciłam top z Sally Hansen,
delikatnie różowy z subtelnym brokatem.




W niedalekiej przyszłości możecie spodziewać się recenzji lakierów użytych w tym mani ;)


czwartek, 25 września 2014

china glaze Petal to the metal



Zakupiłam jakiś czas temu dwa lakiery z China Glaze.
Pomimo, że są kompletnymi przeciwieństwami, 
podobają mi się i chyba nie będą moimi ostatnimi nabytkami z tej marki.




Dziś zacznę od bardziej kłopotliwego lakieru,
kłopotliwego pod względem aplikacji, ale o tym za troszkę niżej.




Bardzo podobają mi się buteleczki China Glaze :)
są duże (aż 14 ml produktu), mają ciekawy kształt i miło brzęczą szkłem.
Nakrętka jest z szorstkiego plastiku, wygodnie leży w dłoni.
Pędzelek jest dość długi i cienki...




...co niestety utrudnia aplikację tego lakieru.
Jego konsystencja jest dość gęsta i tworzy smugi :(
Krycie jest raczej słabe, ponieważ osiągam je po trzech warstwach emalii,
3 warstwa musi być gruba i wprawnie nałożona w celu zachowania gładkiego wykończenia.




Kolor może wydawać się pudrowym różem, ale ma w sobie wyrazistość :)
Faktura lakieru po wyschnięciu jest dość ciekawa.
Na pewno nie jest to szkliste wykończenie!
Powiedziałabym, że lekki kremowy mat.
LAKIER ŚWIECI W ŚWIETLE UV! :D




Lakier sprawia trochę trudności. ale jest na tyle oryginalny  mojej kolekcji, że będę do niego wracała.
Może nie nadaje się na co dzień, ponieważ 3 warstwy oznaczają odgniotki i zmniejszają trwałość, 
ale z opcją UV będzie hitem na imprezach w starym stylu ;)

piątek, 5 września 2014

REVLON PARFUMERIE apricot nectar



Od kilku długich miesięcy zbieram się do recenzji tego lakieru.
Dawałam mu kilka szans, ale może zaczną od początku.




Przy zakupie oczarowała mnie urocza buteleczka, która skrywa 11 ml lakieru.
Niestety okrągła zakrętka buteleczki w połączeniu z drobniutkim pędzelkiem jest dla mnie utrudnieniem w precyzyjnej aplikacji.

Lakier jest zapachowy i muszę przyznać, że przyjemna woń przypominająca gumę balonową  :) 
utrzymuje się na paznokciach przed dwa dni (nie nosiłam tego lakieru dłużej).




Teraz kilka minusów:
 lakier ma bardzo słabe krycie! po trzech warstwach nadal widać prześwity,
sama aplikacja owych trzech warstw jest nieprzyjemna, ponieważ produkt bardzo szybko gęstnieje i potrafi tworzyć "zacieki",
jak możecie zauważyć na zdjęciach, już drugiego dnia lakier ściera się z końcówek :(




Moim zdaniem minusy tego lakieru przeważają nad jego plusami.
Nie jestem w stanie zaaplikować lakieru tak aby wyglądał estetycznie na paznokciach, 
być może nada się do zdobień.
Przynajmniej buteleczka cieszy oko ;)


wtorek, 2 września 2014

Letni mani

Moja propozycja na letni, dziewczęcy mani:




Użyłam dwóch lakierów:
 essie OFF THE SHOULDER i china glaze MAKE AN ENTRANCE.
W zdobieniu na serdecznym palcu posłużyłam się taśmą klejącą.
Całość utrwalona topem z Miss Sporty utrzymała się na paznokciach 5 dni.
Z drobnymi poprawkami, ale przebaczam ze względu na trudne warunki ;)




poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Orientalny Knkurs



Czas na coś niezwiązanego z paznokciami ;)
Jeśli lubicie orientalne klimaty koniecznie zajrzyjcie do Kaczki z piekła rodem,
atrakcyjna nagroda do wygrania :D



niedziela, 10 sierpnia 2014

Essie FEAR & DESIRE 221A



Pomarańczowa żaróweczka od Essie - idealna na lato.
Właściwie tak neonowy kolor nie nadaje się na inną porę roku, przynajmniej nie na moich dłoniach.




Buteleczka o pojemności 13,5 ml wyposażona jest w ogromniasty pędzelek. 
Dwa, lub nawet jedno (!), pociągnięcia wystarczą do pomalowania całego paznokcia lakierem.
Konsystencja płynu przypomina mi trochę twarożek, ale to tylko luźne skojarzenie.
Ma lepsze krycie od OFF THE SHOULDER, dwie warstwy były OK.




Na paznokciach trzyma się nawet długo, ale trzeba brać pod uwagę, że przy tak intensywnym kolorze,
nawet najmniejsze odpryski są bardzo widoczne.
Zmywa się bezproblemowo.




Nie lubię pomarańczowego koloru, nie lubię nosić pomarańczowych paznokci...
chyba za bardzo rzucają się w oczy :(
A wy lubicie taki kolor?

poniedziałek, 28 lipca 2014

VIPERA BB 16

 Kilka słów o nietypowym lakierze z serii BB od VIPERY.
Kiedy rozglądałam się za nim na internecie, myślałam, że dostępne są dwa rodzaje z każdego koloru:
matowy i połyskiem. Prawda okazała się nieco inna. 




Na stoisku można zaopatrzyć się w jedną buteleczkę danego koloru.
Pomalowane nią paznokcie są lekko matowe (jak na powyższym zdjęciu).
Teraz należy je zmatowić lub nabłyszczyć.
Nie kupiłam w tym celu gadżetów od Vipery, ponieważ mam takie z innych firm :P
Trochę to dziwne... przecież można było wypuścić błyszczący lakier i coś do zmatowienia
zamiast aż trzech produktów ;(




Pomimo założenia firmy, najbardziej lubię nosić ten lakier solo.
Wygląda bardzo naturalnie i nie rzuca się w oczy.
Buteleczka zaopatrzona jest w długi pędzelek, a kanciasta zakrętka nie utrudnia aplikacji.
BB 16 trzyma się na paznokciach kilka dni bez uszczerbków.
Zmywa się bez najmniejszych problemów.




Czy polecam? Osobiście podoba mi się kolor i efekt lakieru,
ale chyba nie kupiłabym jeszcze dwóch buteleczek w celu zmatowienia i nabłyszczenia.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Golden Rose xyz (pastelowy róż)




Nareszcie znalazłam chwilkę na naskrobanie paru słów o kolejnym moim lakierze z Golden Rose.
361 możecie zobaczyć tu.
Dzisiejszego bohatera nie jestem w stanie przedstawić,
napisy na buteleczce z nieznanych mi powodów starły się :c




Cóż kryje ta buteleczka?
Przepiękną pastelowo-różową emalię!
Jedna warstwa daje efekt transparentny, ale ja postawiłam na krycie przy 3 warstwach.




Z daleka efekt jest bardzo klasyczny i elegancki. 
Niestety duża ilość produktu daje o sobie znać i po kilku godzinach noszenia...
na paznokciach powstaje pismo klinowe.




Starałam się dać mu drugą szansę i z topem radzi sobie lepiej, 
ale niestety taka już jego natura, że lubi się poodkształcać.




Trudno powiedzieć mi jednoznacznie czy polecam ten lakier.
Z jednej strony taki kolor nada się na każdą okazję, cena także zachęca (około 4zł),
pędzelkiem operuję się wygodnie, zmywanie nie przysparza problemów.
Jeśli ktoś nie przejmuje się odgnieceniami, albo zna jakiś cudowny sposób na uniknięcie ich - czemu nie?

niedziela, 29 czerwca 2014

Propozycja na pochmurne dni

Ostatnio pogoda jest bardzo zmienna. 
Kilka dni słońca, potem deszcz, deszcz i jeszcze więcej deszczu. 
Trzeba się jakoś dostosować do takiej aury! 
Moje rozwiązanie? 




Teoretycznie mało "letnie" kolory, ale moim zdaniem, zarówno neonki jak i te soczyste barwy dość dziwnie wyglądają, kiedy nie ma słońca za oknem ;)




O lakierze z Kobo mogłyście przeczytać tu
Jeśli chodzi o Maybelline - przyznaję się bez bicia:
nie przepadam za tym kolorem "solo", dlatego nie przygotowałam na razie nic na jego temat.
Nie mam mu nic do zarzucenia jeśli chodzi o formułę i zachowanie.
Jest jeden mały problem z odczepianiem nakrętki od pędzelka
(posiadaczki lakierów z serii COLORAMA pewnie wiedzą o czym mówię).




Co powiecie na takie połączenie? Jesteście na tak?

poniedziałek, 19 maja 2014

Virtual street FASHION 78 caffe latte

Coś o jednym z moich ulubionych nudziaczków.
 Nie jest jakiś szczególnie spektakularny, ale ma coś w sobie. 
Podoba mi się sposób w jaki komponuje się z moją skórą.
Na zdjęciach z topem po kilku dniach noszenia.












Na tym zdjęciu najbardziej widać drobne błyskotki zatopione w lakierze ;)

Vipera JEST 524

Kilka zdjęć, jeśli macie jakieś pytania to śmiało ;)
Mam na sobie trzy warstwy, ale to dla mnie żaden problem, ponieważ lakier schnie bardzo szybko.
Bez topu utrzymał się w stanie lepszym niż idealny trzy dni, potem zmieniłam kolor dla urozmaicenia.
Będzie idealny na lato!