Ostatnio pogoda jest bardzo zmienna.
Kilka dni słońca, potem deszcz, deszcz i jeszcze więcej deszczu.
Trzeba się jakoś dostosować do takiej aury!
Moje rozwiązanie?
Teoretycznie mało "letnie" kolory, ale moim zdaniem, zarówno neonki jak i te soczyste barwy dość dziwnie wyglądają, kiedy nie ma słońca za oknem ;)
O lakierze z Kobo mogłyście przeczytać tu.
Jeśli chodzi o Maybelline - przyznaję się bez bicia:
nie przepadam za tym kolorem "solo", dlatego nie przygotowałam na razie nic na jego temat.
Nie mam mu nic do zarzucenia jeśli chodzi o formułę i zachowanie.
Jest jeden mały problem z odczepianiem nakrętki od pędzelka
(posiadaczki lakierów z serii COLORAMA pewnie wiedzą o czym mówię).
Co powiecie na takie połączenie? Jesteście na tak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz