poniedziałek, 19 maja 2014

Virtual street FASHION 78 caffe latte

Coś o jednym z moich ulubionych nudziaczków.
 Nie jest jakiś szczególnie spektakularny, ale ma coś w sobie. 
Podoba mi się sposób w jaki komponuje się z moją skórą.
Na zdjęciach z topem po kilku dniach noszenia.












Na tym zdjęciu najbardziej widać drobne błyskotki zatopione w lakierze ;)

Vipera JEST 524

Kilka zdjęć, jeśli macie jakieś pytania to śmiało ;)
Mam na sobie trzy warstwy, ale to dla mnie żaden problem, ponieważ lakier schnie bardzo szybko.
Bez topu utrzymał się w stanie lepszym niż idealny trzy dni, potem zmieniłam kolor dla urozmaicenia.
Będzie idealny na lato!











poniedziałek, 5 maja 2014

Golden Rose 361


Pierwszy z trójki moich nowych, pastelowych lakierów od Golden Rose. Każdy kosztował około 4 zł. 



Kolorek to coś pomiędzy jasną pastelową miętą a pistacją... trudno powiedzieć. Krycie jest kiepskie, na zdjęciach mam dwie warstwy lakieru, jak dla mnie to za mało, ale nie nakładałam kolejnej za względu na sytuację jaka spotkała mnie po zaapikowaniu różowej koleżanki 361. Pistacja to nie mój kolor, może to kwestia braku opalenizny? Buteleczkę odstąpiłam siostrze ;)



Lakier ma bardzo urocze opakowanie. Takie łagodne :) Nie ma na nim napisanej informacji o tym, jaka to kolekcja... pomożecie?



Z pędzelkiem miałam pewien mały problemik, co widać na załączonym obrazku.
Szybki ruch nożyczkami i problem załatwiony, ale zniesmaczenie pozostało...



Po operacji pędzelek jest gotowy do użytkowania. Okrągły, wygodnie się manewruje.



O trwałości trudno mi się wypowiedzieć, nie miałam na paznokciach topu i trzymał się około 5 mało intensywnych dni... z małymi uszczerbkami:



Podsumowując... nie jestem zadowolona. Myślałam, że będzie lepszy. Kolor mi się podoba, ale nie za bardzo do mnie pasuje. Krycie jest raczej słabe i ten cały numer z pędzelkiem... choć z drugiej strony oczekiwać od lakieru za 4 zł?