wtorek, 30 września 2014

SEPHORA + Sally Hansen = codzienny mani



Przyjęło się,  że czerwień nadaje się na wielkie wyjścia. 
W większości przypadków tak jest, ale nie tym razem.




Powyższy lakier z Sephory to taka codzienna czerwień:
mało intensywna, nienachalna, niezbyt lśniąca.
Aby trochę ją zmodyfikować i utrwalić dorzuciłam top z Sally Hansen,
delikatnie różowy z subtelnym brokatem.




W niedalekiej przyszłości możecie spodziewać się recenzji lakierów użytych w tym mani ;)


3 komentarze: