Decyzję o kupieniu go podjęłam w pierwszej minucie po zobaczeniu flakonika. Nie żałuję.
Kolor to błękitna pistacja z milionem różowych, srebrnych i niebieskich drobinek. Prezentuje się uroczo.
Pędzelek jest okrągły, co nie przeszkadza mi w precyzyjnej aplikacji. Kształt typowy dla Manhattana - wygodnie leży w dłoni. Przy pierwszym użyciu konsystencja była nienaganna. Lakier nie ciągnął się i nie lał. Jak to zwykle bywa z brokatowcami (choć typowym brokatowcem nie jest)- potrzeba 2,3 warstw dla pełnego krycia. Aktualnie po 3 miesiącach użytkowania zaczyna gęstnieć. Obawiam się, że niedługo nada się jednie do wyrzucenia. Szkoda, bo naprawdę przypadł mi do gustu...
Trwałość bardzo dobra. Po 5 dniach z topem jedyną niedogodnością są odrastające paznokcie.
Komfortowe zmywanie możliwe jedynie na folię.
Końcowa ocena: 7/10
Używałyście tego lakieru? Co o nim sądzicie?
P.S. Lekko przebija się ciemnoniebieska warstwa Virtuala. Nie chodzi tu brak krycia, chciałam lekko zmodyfikować kolor, żeby lepiej pasował do bluzki. Kolor lakieru na zdjęciach jest nieco ciemniejszy niż lakier użyty solo.
Używałyście tego lakieru? Co o nim sądzicie?
P.S. Lekko przebija się ciemnoniebieska warstwa Virtuala. Nie chodzi tu brak krycia, chciałam lekko zmodyfikować kolor, żeby lepiej pasował do bluzki. Kolor lakieru na zdjęciach jest nieco ciemniejszy niż lakier użyty solo.
Fajny opis, właśnie szukałam opinii na jego temat. Dzięki!
OdpowiedzUsuńCudowny kolor <3
OdpowiedzUsuń